Mieszkańcy Golcondy przenoszą się do Forester’s Choice
Mieszkańcy pokoleniowego statku Golconda przeprowadzili się do swojego nowego domu – outpostu Forester’s Choice w systemie Upankilis.
Po udzieleniu pomocy osadnikom z Golcondy w ich relokacji, Federacja przygotowała transport ze starej i rozpadającej się już jednostki do outpostu orbitującego wokół Upankilis B 3.
Komunikacja ze statkiem pokoleniowym kilka dni przed przeprowadzką ujawniła pewien niepokój pośród ludzi. Jednakże wieki podróżowania wyczerpały możliwości statku do podtrzymania życia kolonistów i zdecydowana większość poparła decyzję o opuszczeniu statku.
Dowództwo Golcondy potwierdziła, że wciąż będzie prowadzona destylacja nopuje Apa Vietii. Ten unikalny trunek będzie można znaleźć u handlarzy w Forester’s Choice.
Profesor Elizabeth Perez, dziekan wydziału antropologii w Niezależnym Uniwersytecie Oriona, która śledziła masowe przesiedlenie:
„Wielu kolonistów nie wytrzymało i we łzach kierowali słowa podzięki i żalu w stronę statku, który przez stulecia był ich domem. Tłumy chwytały się za ręce i śpiewali pieśni dziękczynne ku Golcondzie .”
” Podczas lotu usłyszałam grupkę młodych, którzy podekscytowani dyskutowali o technologiach, jakie będą dla nich dostępne, być może nieświadomi znaczenia swojej podróży, ale najbardziej uderzająca była wspólna determinacja w utrzymaniu unikalności swej kultury i wspólnemu wkroczeniu w ten nowy rozdział.”
„Pozostaje tylko zobaczyć, czy to społeczeństwo zachowa swój odizolowany charakter, czy z własnej woli zintegruje się z resztą galaktyki. Możemy tylko żywić nadzieję, że ci niezwykli podróżnicy pozostaną sami sobie na tyle długo, by poznać ludzkość 34-ego wieku w swoim własnym tempie.”
By upamiętnić to historyczne wydarzenie, Federacja ogłosiła wyprzedaż przy zakupie dowolnego federalnego statku od 5 do 16 grudnia 3305 roku.
TBSS vs KGM – konflikt w Suteruku
Wykiełkował z nieporozumień i braku zgody między kilkoma ważnymi osobami. Rozpoczął się oficjalnie, gdy jednej ze stron skończyły się argumenty intelektualne… czyli dość szybko.
The Bright Star Squad odpuścili rozmowy negocjacyjne, gdy dyplomowany ekonom Króla Gorgothów zaczął czytać czwarty tiret litery g) punktu siedemnastego ustępu V paragrafu 1192 pierwszego (z 17) załącznika dotyczącego porozumienia o sprzedaży pakietów żywieniowych na Maunder Hub. Negocjacje trwały dopiero drugi tydzień!
1. Jak to się zaczęło?
Skąd w ogóle całe to zamieszanie? Liderzy The Bright Star Squad chcieli rozwijać frakcję, rozszerzając swoje wpływy na kolejne systemy. Układ geopolityczny jest jednak dla nich dość niefortunny – gdziekolwiek by nie próbowali skoczyć, tam zawsze znajdzie się frakcja zarządzana przez członków Federacji Pilotów.
Jak przystało na światłą i wolną frakcję TBSS stwierdzili, że „żadna polityka i kontakty nie ograniczają ich” i bez zbędnych negocjacji, czy choćby okrzyku „Skaczemy!” pojawili się w systemie Suteruku kontrolowanym przez King Gorgoth’s Monarchy.
Zachowując się jak dzicy lokatorzy, którzy pakują się do mieszkania zajmując wolne pokoje, podczas gdy zszokowany właściciel z wybałuszonymi oczyma patrzy na ten cały harmider trzymając przy rozdziawionych ustach widelec z kawałkiem kotleta, TBSS stwierdzili: „To je nasze” i bez ceregieli poczęli przejmować system.
Otrząsnąwszy się Król Gorgothów, jedyny panujący Gorgoth, postanowił działać. Spojrzał jednak na stan swojej floty, a właściwie na jej wspomnienie i stwierdził, że bez pomocy z zewnątrz się nie obędzie. Analizując dostępne informacje postanowił poprosić o nią The Winged Hussars, która trzymała w szachu TBSS panując nad ich systemem domowym – Beta Sculptoris.
TWH miała już wielokrotny kontakt z BSS. nigdy jednak w całości pozytywny, ani w całości negatywny. Istniały próby dogadania się między frakcjami, utworzenia jakiegoś sojuszu wraz z rozrastaniem się obu frakcji, niemniej TWH rozrastała się kontrolowanie i planowała to, co robi, a TBSS… była. I tyle można o niej powiedzieć. Uaktywniała się, zamierała i znów uaktywniała się – trochę jakby zapadali i budzili się z zimowego snu.
W tym miejscu mógłbym napisać wiele o relacjach TBSS z TWH, o podziale w TBSS, o milczeniu, o rozmowach o niepewnym sojuszu lub raczej ignorowaniu siebie, ale ten wstęp i tak jest za długi i nikt tego nie czyta, więc… może innym razem, jeśli ktoś wyrazi ochotę.
Skrzydlaci zaczęli pomagać Gorgothom. To nie tak, że chcięli zapracować na odznakę „obrońca uciśnionych”, po prostu na tym obszarze ma być pokój… i spokój. Walczące ze sobą frakcje może i dodają animuszu, ale ni punktów do atrakcji, czy do turystyki nie dodają. Zakończenie konfliktu było więc bardzo na rękę TWH.
Pomoc Husarii jednak nie przeszła bez echa. Ambasada TWH musiała tłumaczyć się przed Jaśniejącymi z pomocy udzielonej Gorgothom. CMDR Fenyl de Lechia nie pozostawił jednak domysłom stanowiska TWH i jednoznacznie umiejscowił je po stronie Monarchii Gorgothów.
Jeden z trojga liderów Jaśniejącej Gwiazdy zażądał rewanżu zbrojnego – staromodnej walki dwóch sił. Nikt jednak nie powiedział, że te siły muszą być równoważne.
2. Walka
Kilka dni temu, może z tydzień zejdzie, jeden „z czech”, tzn jeden z trzech liderów TBSS napisał na kanale dyplomatycznym, że został zaatakowany przez pilotów należących do TWH. To prawda. Został zaatakowany jako przeciwnik w Conflict Zone i tego się frakcja Skrzydlatych nie wypiera, niemniej gdy Czech (niemiec?) został odnowiony w centrum medycznym postanowił pomścić swoje dawne wcielenie i poskarżyć się… TWH i Gorgothom, że został zabity przez TWH wojnie… tak… duchy przeszłości…
Doszło do tego, że nikt nie bardzo chciał współczuć CMDR Sinsemiller z frakcji Bright Star Squad, więc ten postanowił ośmieszyć wszystkich wyzywając TWH na walkę o wszystko w Suteruku. Pomijając trochę samego Króla Gorgothów wystosował wniosek o walkę na nagie miecze itp z TWH. Król nie bardzo miał jak na to odpowiedzieć oprócz wybałuszania oczyma, więc ambasador Fenyl de Lechia opracował wezwanie dla członków skrzydła specjalnego GROT: „Lećcie do Suteruku, TBSS własnie poprosił, żeby ich *.*”
To jedno zdanie wystarczyło, by w systemie Suteruku pojawiły się minimum cztery pełne skrzydła bojowych statków gotowych na walkę. Walkę, której nie spodziewało się BSS.
„Mamy 4 pełne skrzydła, ich jest może z 6. Nie nadążamy liczyć wybuchów. Stracilismy jeden statek – Bazyliszek poszedł do WC i zostawił statek w SC. Oni pufnęli już około 10 razy”. – Krzyczał CMDR Yautia podczas akcji. Nie byliśmy w stanie potwierdzić jego słów, ale ilość zieleni na radarze była przytłaczająca.
„Wpadają do systemu, dostają łomot, resztki uciekają do Ngurd i przegrupowują się przez 10-15 minut i wracają” – taką taktykę przyjęło BSS. Niestety niezbyt rokującą dla nich – „Wpadają, interdyktujemy ich, rozwalamy, ostatni ucieka” – krzyczy CMDR Yautia, dowódca skrzydła GROT.
Co z CMDR Bazyliszkiem? Ano czuje się nieźle, choć trochę go poharatało. Tak opowiada o ostatnich wydarzeniach:
„Było nas z 14 osób, ich tylko kilku. Dwie corvetty, FAS, Cutter. Wskakiwali do systemu, ale uskutecznialiśmy agresywną defensywę terytorium. Trzeba powiedzieć, że mieliśmy ogromną przewagę.”
„Co pewien czas wymuszali na nas chwilę przerwy i wiadomo jak jest – ludzka ułomność, trochę człowiek dla kurażu whisky wypije, trochę się pobawi, ale wylać z siebie trzeba. Z naszej strony podobnie – mój Kriegsmnarine Bismarck, gotowy na ogromne obrażenia (kosztem poboru mocy, ale kto by się tam…) miał wytrzymać, gdy ja nie wytrzymałem ciśnienia.”
„Niestety, sam oglądałem pokaz laserów i sylwetkę cuttera, gdy jeden z pilotów BSD tak podszedł mój okręt, i…”
„Ale nie żałuję! Byłem… Jestem dumny z Bismarcka! Temu statkowi zawdzięczam życie i oddaję mu je po raz kolejny! To ja go zawiodłem wtedy, nie on mnie!”
CMDR Bazyliszek był jedynym, który „poległ” w tej bitwie, nie poległ jednak ze względu na umiejętności, co ze względu na ułomność swojego ciała.
3. Porozumienie?
Po całej sprzeczce nastąpiła odwilż w stosunkach KGM, TBSS i TWH. TWH została wciągnięta w konflikt jako Wielki Brat i nie zależy jej na dalszym zarzewianiu sporu.
TBSS stwierdziła, że na ten czas ma dość walki i spróbuje jakoś wynegocjować swój dalszy rozwój, gdyż jej kolejne ekspansje mogą zahaczyć o istniejące porozumienia polityczne. Oczywiście zgodziła się pod presją opuścić system Suteruku.
Walka o miejsce w przestrzeni kosmicznej, nawet na tak dalekim krańcu zamieszkałego terytorium nie była jeszcze aż tak zażarta jak teraz. Czy jest szansa, by człowiek pozostał człowiekowi człowiekiem? Czy musi zostać wilkiem i walczyć o swoje?
Federacyjny dom dla mieszkańców Golcondy
Prezent od Golcondy
Supermocarstwa rywalizują o przyszłość Golcondy
Golconda przyciąga uwagę mocarstw
Łatwym do przewidzenia było, że odkryty niedawno statek pokoleniowy prędzej czy później przyciągnie uwagę Federacji oraz Imperium.
Zorganizowana niedawno w systemie Upaniklis inicjatywa handlowa zapewniła Golcondzie pomoc w sytuacji kryzysowej. Obydwa mocarstwa ulokowały swoje megaship’y w systemie i przedstawiły mieszkańcom Golcondy propozycje zintegrowania ich z resztą galaktyczngo społeczeństwa.
Oto jak brzmi oświadczenie Senator Imperium, Avy Cornelius:
„Ta niezwykła, tysiącletnia misja stanowi przykład nieugiętego ducha ludzkości. Jesteśmy gotowi pomóc kolonistom zakończyć ich misję, budując nową bazę planetarną służącą tylko dla nich. Tam będą mogli w końcu nacieszyć się solidnym gruntem pod nogami i czystym niebem, w kolonii pod ochroną Imperium.”
Z podobną przemową wyszedł kongresmen Federacji, Harlan Turk:
„Uznajemy tych odważnych podróżników i potomków statku pokoleniowego pochodzącego z Sol za honorowych obywateli Federacji. Dlatego też utrzymujemy, że mają oni pełne prawo pozostać przemierzającym kosmos społeczeństwem, tak jak chcieli ich przodkowie i zamierzamy uhonorować ich tradycyjny styl życia stacją kosmiczną, którą będą mogli uznać swoją własnością.”
Dotychczasowa komunikacja z Golcondą była bardzo znikoma, tylko kilku wybranych przedstawicieli Upaniklis Vision Incorporated weszło w bezpośredni kontakt z kolonistami. Zakładając, że podarowane jej niedawno dobra umocnią mikro-cywilizację, należy koniecznie podjąć stanowcze decyzje co do przyszłości Golcondy.
Golconda otrzymuje istotną pomoc
Kamcha News: Statek więzienny w systemie
Z informacji jakie otrzymaliśmy bezpośrednio od HSP w drodze do Kamcha jest także drugi statek penitencjarny KAM -998 klasy Lichfield, powinien on dotrzeć do układu w przeciągu 24 godzin.
HSP rozpoczyna swoją działalność w Kamcha
Przedstawiciel Kamcha Citizens of Tradition – Valentina Beck tymi oto słowy skomentowała przybycie tej jednostki: